Business people talking in the hallway of the modern office building with employees working behind glass partitions. Work in a large business corporation

Co robimy, żeby kursy „wychodziły z sali”?

Inaczej rzecz ujmując, co robimy, aby kursy były maksymalnie praktyczne?

Zanim odpowiem na to pytanie, przytoczę jedną rzecz, która wydarzyła się naprawdę – mój słuchacz określił swój cel w następujący sposób: Chciałbym wziąć do ręki The Economist i bez problemu przeczytać artykuł. Świetny motywator do nauki! Co to oznacza dla lektora i w kontekście tego, co się będzie działo na zajęciach? Na pewno:

  • będziemy uczyć się zaawansowanego słownictwa biznesowego
  • będziemy czytać we fragmentach artykuły z The Economist, zwracając uwagę na dziennikarski żargon  a także myśl przewodnią artykułu
  • możemy napisać artykuł w stylu The Economist
  • będziemy dyskutować na tematy tam poruszane
  • będziemy zwracać uwagę na słowa klucze a także słowa i wyrażenia łączące ze sobą myśl przewodnią, sprawiające, że tekst wydaje się spójny
  • dla porównania możemy czytać artykuły z innych źródeł, jednak na podobne tematy
  • poszukamy studium przypadku w treści artykułów i będziemy je omawiać
  • będziemy uzupełniać braki językowe, które mogą stać na przeszkodzie w rozumieniu artykułów biznesowych

To tylko niektóre z pomysłów. Podany cel należy do byłego polityka, którego poziom językowy to C1/C2. Słowo cel, jest tu kluczem, ponieważ jego precyzyjne określenie jest niezbędne do tego, żeby to, czym się zajmujemy w sali przekładało się na nasze sukcesy w pracy. Jeśli poznamy na przykład słownictwo ze wszystkich piosenek Freddiego Mercurego – to owszem, nabierzemy pozytywnego nastawienia do nauki (jeśli jesteśmy fanem tego muzyka), poprzez słuchanie słów piosenek podniesiemy swój poziom rozumienia ze słuchu, może nawet nabierzemy pewnej płynności. Jednak jeśli będziemy musieli przywitać zagranicznych gości – jest duża szansa, że się zepniemy lub zwyczajnie zabraknie nam słownictwa. Oczywiście ćwiczenie jednej umiejętności może wspomagać inną – jak słuchanie i czytanie wspomaga mówienie i pisanie. Jednak trzeba zacząć faktycznie mówić i pisać, żeby nastąpił postęp nie tylko w rozumieniu, ale też używaniu języka. Zagranicznym gościom nie zaśpiewamy „We are the champions”…

Bardzo dobrym przekładem języka, który ‘wyszedł z sali’ jest autorski kurs stworzony dla Poczty Polskiej, podczas którego pracownicy przygotowywali się do obsługi klienta przy okienku w języku angielskim ćwicząc przede wszystkim zwroty przydatne w tej sytuacji. Więcej o tym projekcie znajdziesz tutaj: https://maximizing.com.pl/case-study-poczta-polska-sa/

Jeśli nawet założeniem kursu jest poszerzenie wiedzy słuchaczy o tyle, żeby mogli przejść na wyższy poziom – na przykład z A2 na B1, to jednak każdy kurs grupowy czy indywidualny jest w znacznym stopniu kursem autorskim. Lektor zwraca szczególną uwagę na:

  • tematy interesujące kursantów
  • potrzeby językowe poza salą, czy też wirtualnym pokojem
  • bezpośrednie przełożenie umiejętności zdobytych podczas zajęć na praktyczne zadania w firmie

No tak, ale co to znaczy ‘przełożenie na praktykę zawodową’?

Mniej więcej tyle, że dowiadujemy się, co i w jakich okolicznościach będzie musiał słuchacz powiedzieć, do kogo i w jakiej formie – a następnie to ćwiczymy. Od tego będzie zależała tematyka, styl (bardziej lub mniej formalny), forma (prezentacja, spotkanie, szkolenia). Mamy na uwadze, że zajęcia z języka angielskiego to także trening konkretnych umiejętności, tylko w języku angielskim. Ważne jest to, żeby mówić o tym, co słuchacza interesuje, ale chyba najważniejsze, żeby wyszedł ze swoim angielskim ‘do ludzi’ i włączył nowe umiejętności do swoich aktywności zawodowych. Przykładowo, mój słuchacz od artykułów z The Economist spotyka się z przedstawicielami Amerykańskiej Izby Handlowej omawiając tematy polityczne i ekonomiczne. Jakże cieszą stwierdzenia – dyskutowałem przez całą godzinę i mimo obecności tłumacza – nie korzystałem z jego pomocy. 

Wyniki z sali szkoleniowej mają bezpośrednie przełożenie na wyniki biznesowe. Nawet jeśli nasz partner pochodzi z Czech czy Ukrainy – zanim się zabierzemy za naukę języka czeskiego, omówimy plany produkcyjne czy sprzedażowe po angielsku. Porozumienie w przeciwieństwie do nieporozumienia ma bezpośredni wpływ na wyniki finansowe firmy.

Nie wspomniałam jeszcze chyba o najważniejszym – o zdobywaniu nowych rynków. Tutaj przyda się trening umiejętności sprzedażowych, rozmów telefonicznych, negocjacji. Ważna będzie nawigacja między słupkami sprzedaży i planami ekspansji.

W treningu językowym, jak i w każdym innym, działamy według założeń cyklu Kolba, czyli modelu uczenia się przez doświadczenie:

  • konkretne doświadczenie
  • refleksja (Co się stało?)
  • konceptualizacja (Co to znaczy?) 
  • stosowanie (Co zmienić?) 

Doświadczenie powinno być konkretne, to znaczy jak najbardziej zbliżone do sytuacji docelowej (pożądanej). Dla przejścia do etapu refleksji niezbędny często jest feedback lub umiejętne naprowadzenie przez trenera. W przypadku szkoleń językowych może to być odegranie scenki z innymi uczestnikami – jednak osoba jest handlowcem, druga sceptycznym klientem, jedna jest szefem, druga szeregowym pracownikiem, jedna jest mało znanym kolegą z targów, druga – chciałaby nawiązać nowe kontakty biznesowe, itd. 

Na pewno nie raz przed trudnym spotkaniem czy rozmową, chcielibyśmy sobie to przećwiczyć, na przykład przed lustrem. Lektor może być tu partnerem, który w taktowny sposób powie nam, jak ‘to się odbiera’ i co moglibyśmy zmienić czy wzmocnić. Dodatkowo, poprzez powtarzanie tworzymy nawyk. Później, już przy spotkaniu z klientami czy partnerami – będziemy działać bardziej intuicyjnie i będziemy czerpać ze zdobytego w bezpiecznych warunkach doświadczenia. 

Ważny byłby też element oswojenia z językiem, tak, żeby najpierw pokonać bloki i nabrać pewności siebie. To także stałe poszerzanie wiedzy językowej: słownictwa ogólno-biznesowego z elementami słownictwa branżowego, kolokacji, utartych zwrotów, przydatnych struktur gramatycznych wraz z kontekstem użycia  – niezbędnych do osiągnięcia elastyczności w sytuacjach „na żywo”. 

Studium przypadku

Pracujemy na studium przypadku, aby przenieść rzeczywistość biznesową do klasy, a następnie wynieść zdobyte umiejętności i strategie na zewnątrz. Przykładowo, studium przypadku może dotyczyć

  • wyboru najlepszego kandydata na dane stanowisko managerskie
  • radzenia sobie z kryzysem związanym z wypuszczeniem na rynek wadliwego produkt
  • radzenie sobie z niewystarczająco dobrą komunikacją wewnątrz firmy – np. pomiędzy działami

I wiele, wiele innych. Najcenniejsze ‘przypadki’ to jednak te, które słuchacze sami ze sobą przyniosą. Tutaj możemy się posłużyć formularzem ‘case study’ i pracować na problemach bezpośrednio dotyczących danej firmy czy działu.  Z lekcji angielskiego czasami słuchacze także wynoszą gotowe strategie i rozwiązania. Tutaj następuje też trening umiejętności miękkich, gdzie słuchacze ćwiczą język:

– perswazji
– wyrażania poparcia
– wyrażania sprzeciwu
– proponowanie rozwiązań

i wiele innych.

Praca projektowa

Często też traktowana jako forma zaliczenia – to najczęściej prezentacja. Moi słuchacze zwykle przygotowują się do spotkań zarządu, tak więc uczą się nawigowania prezentacji, pracujemy też nad precyzją wypowiedzi. Zwykle, jak już jest po wszystkim, wracają podwójnie zmotywowani, ponieważ widzą efekty. 

Agnieszka Tyczyńska, koordynator szkoleń MAXIMIZING

Business man stading with Luggage and mobile phone Business Trip concept

Pracownicy naszej firmy pracują rozproszeni po całym kraju, w jaki sposób możemy Im zorganizować zajęcia?

Naszymi Klientami są firmy z różnych branż i sektorów biznesu.  Są to zarówno firmy:

  • posiadające jedynie dystrybucję w Polsce, 
  • tylko produkcyjne 
  • jak też zajmujące się zarówno wytworzeniem jak i dystrybucją. 

Ma to znaczenie pod kątem sposobu organizacji szkoleń. W każdym z wymienionych rodzajów działalności mamy przed sobą inne wyzwania.  W przypadku firmy produkcyjnej wyzwaniem jest tryb zmianowy pracy, w przypadku sieci biur lub dystrybucji forma organizacji szkolenia. 

Zwykle występują 3 formy obecności Klienta „w terenie”:

  1. biura regionalne, 
  2. pracownicy regionalni bez biur w regionach 
  3. połączenie obu tych sytuacji. 

W przypadku biur regionalnych, szkolenia zwykle odbywają się na ich terenie, podobnie jak w centrali firmy.  Pracownicy terenowi natomiast realizują szkolenia najczęściej albo u siebie w domach, jeśli tak jest dla nich wygodniej albo w lokalizacji zapewnionej przez nas. 

Nierzadko są to osoby dużo podróżujące, w takiej sytuacji bywa, że spotkania lub ich część odbywają się w trakcie ich podróży. Jeśli poruszają się samochodem a zajęcia mają mieć profil konwersacyjny lub też do zrealizowania mamy materiał szkoleniowy nie wymagający obecności przed komputerem bądź czytania, nic nie stoi na przeszkodzie by wykorzystać ten wolny czas na szkolenie. 

Nie są to oczywiście warunki optymalne, takimi byłaby koncentracja wyłącznie na szkoleniu, natomiast naszym zadaniem jest dostosowanie się sytuacji szkoleniowej, która jest dla Uczestników możliwa także ze względu na ich dostępność czasową. 

Inną możliwością jest realizacja szkoleń w formie zdalnej. Tą opcję proponujemy już od kilku lat, zyskała ona na popularności w dobie koronawirusa – Uczestnicy przekonali się do takiej formy nauki. W przypadku niektórych jest to zmiana jedynie czasowa, u innych na stałe, głównie ze względu na elastyczność stosowania takiej formy. 

W przypadku niektórych Uczestników szkolenia realizujemy jedynie w weekendy. W ciągu tygodnia pracy podróżują bowiem tak dużo, że nie są w stanie wygospodarować czasu na naukę. Również w tym przypadku COVID dużo zmienił, tych podróży jest mniej. 

Inną opcją nauki jest forma blended learningu. Tego typu szkolenia realizujemy na zmianę stosując pracę samodzielną wraz z zajęciami na żywo/ online/ telefonicznymi. 

One odbywają się w sposób opisany powyżej, w zależności od decyzji Klienta lub Uczestników. 

Istnieje oczywiście także możliwość stosowania wymiennie wszystkich możliwych form w zależności od dostępności czasowej pracowników terenowych. Mogą się więc umawiać  z lektorami na zajęcia na żywo, kiedy kalendarz im na to pozwala a kiedy dany tydzień spędzają w podróży realizować szkolenie w trybie online lub telefonicznym, tudzież umówić się na bardziej intensywną sesję w weekend. 

Bywają też sytuacje bardzie nietypowe. Dla przykładu, dla jednego z Klientów z branży budowlanej, realizowaliśmy szkolenie dla Pracownika nadzorującego budowy zarówno w Krakowie jak też Katowicach. Było to szkolenie indywidualne, przedmiotem szkolenia były języki angielski oraz niemiecki. Uczestnik początek tygodnia spędzał na jednej budowie, koniec na drugiej. Szkolenie miał więc zorganizowane w ten sposób, że część zajęć (j. angielski) realizowana była w Krakowie, część (j. niemiecki) w Katowicach. 

Zakres możliwości dostępnych w danym projekcie ustalamy wraz z organizatorem szkolenia, Uczestnicy są o różnych opcjach informowani. Nad ich wdrożeniem i realizacją czuwa natomiast koordynator projektu. 

Cyklicznie monitorujemy ich skuteczność i raportujemy Klientowi, tak aby łatwo można było wybrać optymalne rozwiązanie. 

Business team coworkers talking at work, together discussing new project ideas with laptop in modern office room. Three colleagues men and woman are cooperating in boardroom.Concept of office life.

Jeśli nie mam czasu na kurs regularny, to jakie inne opcje wchodzą w grę?

Elementem kluczowym przy przyswojeniu jakiekolwiek wiedzy jest czas poświęcany na naukę. Książka pod poduszką niestety nie zadziała… Jak jednak wygospodarować czas na kurs językowy jeśli doba ma tylko 24 godziny?  Praca zawodowa jest priorytetem, a przecież mamy także inne obowiązki i zajęcia związane z życiem prywatnym. Mamy swoje pasje, hobby, z których rezygnować nie chcemy.  Nierzadko praca wiąże się dodatkowo z koniecznością podróży lub wyjazdów służbowych, trudno więc o regularne spotkania. COVID tę mobilność wprawdzie ograniczył, ale też nie zawsze. 

Na szczęście zajęcia w trybie regularnym nie są jedyną możliwą formą nauki.

Naszym Klientom umożliwiamy:

Spotkania w trybie elastycznym

Bez ustalania sztywnych dni i godzin zajęć. Zajęcia mogą być umawiane ze spotkania na spotkanie, w zależności od tego jaką ilością czasu w danym tygodniu dysponujemy. Oczywiście lektor także ma swój harmonogram i innych Uczestników, wśród których większość rezerwuje stałe terminy, jego dostępność jest więc w pewnym stopniu ograniczona ale zawsze udaje się znaleźć pasujące obu stronom godziny i terminy.

Spotkania online

Tutaj oszczędnością jest czas poświęcony na dojazd, przeszkodą przestaje też być odległość. Realizując szkolenia w tym trybie, korzystamy z różnych platform, typu ClickMeeting, Zoom, Teams czy Skype. Są to zaawansowane rozwiązania, oferujące dedykowane do takiej formy pracy i nauki narzędzia, co ułatwia korzystanie z nich i przybliża taką formę szkolenia do formy tradycyjnej. 

Blended learning

Są to zajęcia na żywo z lektorem na przemian z pracą własną. Mogą to być spotkania na żywo lub online wraz z pracą z platformą, podręcznikiem lub innymi materiałami przygotowanymi na potrzeby szkolenia. 

Praca samodzielna – szkolenia w formie e-learningu

W tym przypadku konieczna jest konsekwencja i duża motywacja. Wprawdzie system raportuje częstotliwość spotkań oraz sposób pracy z platformą, uczymy się jednak w dużej mierze dla siebie i to od nas zależy ostateczne powodzenie takiej formy pracy.  Należy też mieć na uwadze, że nie wszystkie umiejętności językowe możemy rozwinąć ucząc się w trybie e-learningowym (mówienie). Ważny jest też element społeczny, którego tutaj brakuje, pewnej rywalizacji, sprawdzenia się na tle grupy, czego tutaj także nie ma. 

Szkolenia intensywne

Nie mamy czasu na spotkania regularne, poświęcamy więc pewien czas (tydzień, określoną liczbę dni w tygodniu etc.) wyłącznie na całodzienną (lub półdniową) naukę. Takie sesje pozwalają dokonać szybkiego postępu w krótkim czasie. By pokazać w jakim tempie jest to możliwe, wystarczy informacja, że w ciągu tygodnia takiej intensywnej nauki można zrealizować materiał odpowiadający połowie poziomu A1 czy A2 lub 25% poziomu B1, B2 czy C1. To naprawdę sporo. Natężenie takich zajęć zależy od Klienta. Mogą to być szkolenia tygodniowe lub rozbite na dłuższy nieco okres. Oczywiście nie należy zapominać po takim szkoleniu o zajęciach podtrzymujących, tak aby nabyta w tak krótkim czasie wiedza została odpowiednio utrwalona i regularnie ćwiczona. 

Szkolenia wyjazdowe

Opcją wartą rozważenia, zwłaszcza jeśli myślimy o przełamaniu bariery językowej lub skonfrontowaniu naszej wiedzy językowej z realiami jej użycia w kraju, w którym dany język jest językiem ojczystym, jest szkolenie wyjazdowe. Od 2004 r. współpracujemy przy organizacji tego typu szkoleń z The London School of English, najstarszą certyfikowaną przez British Council szkołą językową w Londynie.  Szkoła ta oferuje najwyższą jakość kursów w niewygórowanej jak na Londyn cenie. 

Business team makes workshop with lots of notes on a glass wall

Nauka języka – lepiej z podręcznikiem, czy bez?

Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy lepsza jest praca z podręcznikiem, czy bez, ale można wymienić zalety jednego lub drugiego. Co nam daje podręcznik? Przede wszystkim określoną strukturę. Każdy podręcznik ma ‘rozkładówkę’, z której dowiadujemy się, jakie tematy będą realizowane, jakie obszary gramatyczne i jakiego typu słownictwo poznamy. Dodatkowo podręcznik daje na ściśle określony kontekst dla zawartości zarówno leksykalnej, jak i gramatycznej – fragmenty artykułów czy nagrania z native speakerami dobrane do naszego poziomu. W metodyce mówi się, że dzięki takim materiałom możemy „zauważ język”, innymi słowy mamy możliwość dostrzeżenia, jak nowe struktury językowe pracują w kontekście, jakie są kolokacje, użycie, styl. Inny będzie kontekst pogawędki przy kawie a inny formalnego maila, jeszcze inny artykułu w publikacji popularno-naukowej. Jest to tak zwany ‘input’, niezbędny do tego, abyśmy się obeznawali z żywym, choć specjalnie przygotowanym do celów nauczania, językiem. 

Co więcej, podręczniki będą tak ułożone, że zawierają w sobie elementy powtórek z niższych poziomów, jak i nowy materiał, który będzie dla nas wyzwaniem. Dzięki temu możemy budować na tym, co już wiemy. Dodatkowo, oferują szereg ćwiczeń powtórkowych, na przykład w formie interaktywnego Workbooka, do którego słuchacz otrzymuje hasło wraz z zakupioną książką. Mamy też pewność, że ćwiczenia powtórkowe, jak i testy, będą ściśle związane z przerobionym materiałem. Innym plusem jest wygoda w organizowaniu materiałów – jeśli słuchacze zakupią własne podręczniki, większość materiałów, także do powtórki przed testami, będą mieli w jednym miejscu (w bezpośrednim dostępie 😊)

W tej chwili istnieje na rynku bardzo wiele podręczników przeznaczonych dla uczniów dorosłych, zarówno do języka ogólnego, jak i biznesowego. Są to między innymi takie pozycje jak: Lifestyle, English Hub, Roadmap, Speakout, Outcomes, Business Result, Business Partner, International Express, In -Company, Market Leader i wiele innych. W Maximizing wykorzystujemy podręczniki wiodących wydawców: Oxford University Press, Longmana, Macmillana czy Nowej Ery. Są to podręczniki sprawdzone przez wiele lat i gwarantujące postęp słuchaczy – oczywiście przy odpowiednim wkładzie pracy własnej. Podręcznik będzie też dostosowany do naszego poziomu językowego, dzięki czemu będziemy wiedzieli dość dokładnie, na jakim poziomie jesteśmy i jak szybkie robimy postępy. Co więcej, unikniemy niepotrzebnego stresu, który może wywołać praca ze zbyt trudnym materiałem autentycznym. 

Jeśli chodzi o zakup podręczników – zależy to od projektu i wcześniejszych ustaleń z klientem. Nawet jeśli zakup podręcznika nie jest wliczony w cenę jednostki szkoleniowej, to bardzo bym polecała zakup własnego podręcznika wiodącego. Jest to inwestycja we własny rozwój, a książka starczy nam na co najmniej rok nauki. 

Minusami, o których czasem wspominają słuchacze jest to, że nauka z podręcznikiem kojarzy im się z nauką w szkole, która nie zawsze była efektywna. Jednak warto wziąć pod uwagę, że na naukę w szkole składało się wiele czynników – duże klasy, stawianie przede wszystkim na dyscyplinę a w mniejszym stopniu na merytorykę, mało okazji do mówienia, znudzony lub niekompetentny nauczyciel… Podręcznik był tu zaledwie dodatkiem naszej nauki. Nie musiało tak być, ale niektórzy dorośli tak właśnie wspominają szkolny angielski.

Tematyka podręczników stworzonych dla dorosłych, zarówno bardziej ogólnych, jak i tych biznesowych, jest dostosowana do zainteresowań dorosłych. W podręczniku biznesowym spotkamy takie tematy, jak negocjacje, prezentowanie produktu, omawianie strategii sprzedażowej czy udział w targach. Nacisk jest położony na praktyczne użycie języka a odpowiednio systematycznie wprowadzone zwroty pomagają nam systematycznie zbudować swoją wypowiedź adekwatnie do sytuacji, w których faktycznie będziemy użyjewać języka.

Dla niektórych praca z podręcznikiem może też wydawać się nużąca – na to radą jest suplementowanie materiałami dodatkowymi. Zachęcamy naszych lektorów do dokonywania wyborów pod kątem potrzeb uczestników i zastępowania niektórych rozdziałów materiałem bardziej autentycznym. Dobór materiałów dodatkowych pozostawiamy naszym lektorom. Poniżej podam tylko kilka przykładów:

  • bardzo popularne i inspirujące konferencje TED
  • 6-min English – strona zawierająca bardzo duży wybór świetnie przygotowanych podcastów z transkrypcją i dołączonym słowniczkiem, a także cała gama materiałów oferowana prze serwis BBC Learning English
  • zaawansowane artykuły z Forbes czy The Economist
  • artykuły Business English Magazine z przygotowanym słowniczkiem do każdego tekstu
  • Newsweek Learning English – także ze słowniczkiem – gazeta oferująca artykuły o celebrytach, często kontrowersyjne, dające orientację w Angielskiej i Amerykańskiej pop-kulturze
  • Skrypty dotyczące konkretnych umiejętności biznesowych, jak na przykład Email English wydawnictwa Macmillan
  • Skrypty dotyczące języka branżowego
  • Karty konwersacyjne

Każdy lektor ma swoją własną ‘skrzynkę z narzędziami’ w tym zakresie. Sama często wykorzystuję wiadomości z Polski i ze świata. Moim ulubionym serwisem obok BBC stało się TVN 24 w języku angielskim. Korzystam też z blogów, a moim ostatnim odkryciem są historie biznesów, które rozwinęły się dzięki pracy zdalnej, prezentowane na stronach Whereby.

Jeśli już zdecydujemy się na naukę bez podręcznika, bardzo ważne jest, aby ustalić z lektorem zakres tematyczny kursu. Zajęcia w oparciu o materiały z Internetu lub wynajdywane na bieżąco karty pracy wymagają dość ścisłego planowania, aby kurs zachował swoją strukturę. Praca bez podręcznika na pewno może być skuteczna na wyższych poziomach przy kursach konwersacyjnych, gdzie mniejszy nacisk kładzie się na gramatykę a większy na obcowanie z materiałami autentycznymi. Jeśli kurs jest mocno sprofilowany, jak jeden z moich kursów dotyczący ‘spraw bieżących i politycznych’ opiera się na wiadomościach, ale także na wpisach na Twitterze.  Nasi lektorzy zachęcają słuchaczy do dzielenia się własnymi pomysłami na wykorzystanie materiałów z sieci. Z doświadczenia wiem, że takie zajęcia mogą być bardzo interesujące. Zdarzało mi się także prowadzić zajęcia całkowicie przygotowane przez słuchaczy – uczniowie przedstawiali swoje prezentacje, a moim zadaniem było udzielenie informacji zwrotnej. 

Podsumowując: trudno jest odpowiedzieć jednoznacznie na pytanie: z podręcznikiem, czy bez. Na pewno z planem i zaangażowaniem z obu stron. Im bardziej potrzebujemy struktury na zajęciach – tym bardziej zachęcałabym do pracy z podręcznikiem, suplementowanym materiałami autentycznymi. 

Agnieszka Tyczyńska, koordynator szkoleń MAXIMIZING POLSKA

people-sitting-around-brown-wooden-table-under-white-pendant-1181435-scaled.jpg

Jakie szkolenia są bardziej efektywne: indywidualne, czy w grupach?

Dla każdego będzie to osobisty wybór. Przy nauce 1na1 mamy nauczyciela do swojej dyspozycji, czyli cała uwaga jest skupiona na nas i na naszych potrzebach. Dzięki temu mamy dużo więcej czasu na mówienie w języku obcym i możliwość bycia poprawianym na bieżąco. Kierunek zajęć jest także w dużej mierze oparty na naszych priorytetach. To od nas zależy, jakie umiejętności będziemy ćwiczyć, jest więc duża szansa, że osiągniemy własne cele. Lektor będzie nam udzielał bardzo szczegółowej informacji zwrotnej – zanalizuje błędy i wskaże obszary do poprawy. Poza tym – nie trzeba się przejmować oceną ze strony kolegów z firmy.

Nauka 1na1 może jednak okazać się dosyć stresująca z tego samego powodu – cała uwaga skierowana jest na nas, nasze mocne strony, ale też błędy. Aby uniknąć nadmiernego stresu  lektorzy Maximizing dopasowują swój styl nauczania, tak aby nas maksymalnie zmotywować, ale też nie stresować. Trzeba się liczyć z tym, że w układzie 1 na 1 należy się uczciwie się przyłożyć, ponieważ będziemy systematycznie rozliczani ze swoich postępów.

Nie zapominajmy też o takich okolicznościach, jak zajmowane stanowisko – czasami szef może krępować się swoich braków językowych przed pracownikami a pracownicy mogą czuć się nieswojo na zajęciach w towarzystwie przełożonego. W takich przypadkach dyrektorowi radzimy naukę indywidualną. Co więcej, zajęcia indywidualne są też postrzegane jako bardziej prestiżowe. 

Trochę inną sytuacją jest, gdy osoba wybierająca zajęcia indywidualne chciałaby dorównać do poziomu swojego zespołu, środowiska zawodowego, czy grupy szkoleniowej. Może się zdarzyć, że osoba ta boryka się z blokiem przed mówieniem i tylko zajęcia 1 na 1 dadzą tu możliwość ‘przełamania się’. Niektórzy mogą też mieć bardzo specyficzne potrzeby językowe,  jak na przykład przygotowanie prezentacji dla klientów, czy potrenowanie przed spotkaniem zarządu. W tym przypadku jak najbardziej jest wskazany wybór zajęć indywidualnych. 

Podsumowując: nauka 1 na 1 świetnie się sprawdza się dla ambitnych pracowników oczekujących szybkich postępów, lub w pracy nad doraźnymi potrzebami. Wymagają dużo dyscypliny i zaangażowania. Polecane szefom wyższego szczebla lub osobom, które muszą popracować nad wybranych aspektem językowym. 

Zajęcia grupowe

Nie da się ukryć, że nauka w grupie jest po prostu tańsza. Jeśli pracownicy partycypują w kosztach, to taka nauka może się bardziej opłacać. 

Jednak to nie jedyna korzyść z nauki w grupie.  Przy większej liczbie osób jest szansa na to, żeby uczestnicy uczyli się od siebie nawzajem. Lektorzy Maximizing prowadzący zajęcia grupowe zwykle promują współpracę. Kiedy uczestnicy mogą się skonsultować najpierw skonsultować ze sobą w kwestiach opinii czy rozwiązania zadania – nauka staje się bardziej bezstresowa. W Maximizing przygotowujemy lektor do roli takiego moderatora. Dzięki ‘eksperymentowaniu’ z językiem najpierw w grupie – uczestnicy zajęć mogą nabrać pewności siebie i pokonać blokady przed mówieniem. Dodatkowo – kursanci nawzajem się dopingują i motywują. 

Dodatkowo, słuchacze uczący się w grupie mogą grać w gry (co jak wiemy jest dużo bardziej zabawne, jeśli mamy z kim grać), odbywać dyskusje w parach na zadane tematy (mamy dostęp do większej ilości opinii) lub odgrywać scenki i brać na siebie różne role, ćwicząc i powtarzając wyrażenia przydatne w środowisku biznesowym. Dzięki ćwiczeniom w parach (odpowiednikiem pracy w parach na zajęciach online będą ‘breakout rooms’). Interakcja z wieloma uczestnikami jest też często bardziej dynamiczna i różnorodna, po prostu ciekawsza. Kursanci, mając za publiczność, potrafią lepiej się wczuć w różne role. Jest przy tym więcej zabawy a komunikacja ma szansę stać się znacznie bardziej autentyczna.

Nie zawsze sprawdza się przekonanie, że tylko na zajęciach 1na1 najszybciej osiągniemy swoje cele. Czasem grupa potrafi bardzo wysoko zawiesić poprzeczkę i wtedy nauka nabiera wyjątkowego ‘rozpędu’.  Lektorzy Maximizing dbają o właściwą atmosferę, szacunek w grupie i o to, żeby każdy miał czas się wypowiedzieć. Rolą lektora jest też ustalenie takiego planu, żeby realizowane były potrzeby językowe każdego z uczestników, choć lista tematów lub zagadnień będzie zawsze pewnego rodzaju kompromisem.  Lektorzy Maximizing w umiejętny sposób zarządzają różnorodnymi potrzebami. 

Podsumowując: Praca w grupie wydaje się świetnym rozwiązaniem w długoterminowych procesach szkoleniowych. Atmosfera nauki jest przyjazna a grupa nie tylko daje dużo okazji do wzajemnych interakcji, ale działa motywująco. 

Jak duża powinna być grupa?

Na podstawie doświadczenia zalecamy grupy nie większe niż 5-6 osób dla zajęć stacjonarnych i 3-4 osób dla zajęć online, chociażby ze względu na potrzebę wygospodarowania odpowiedniej ilości czasu dla wypowiedzi każdego z kursantów. Dzięki mniejszym grupom, które proponujemy w Maximizing, słuchacze mogą otrzymać bardziej ukierunkowaną informację zwrotną i robić szybsze postępy. Także program kursu może być bardziej nakierowany na potrzeby danej grupy. Na przykład są tworzone grupy o profilu ogólnym lub ogólno – biznesowym. Inne potrzeby będzie miała także grupa złożona z pracowników firmy z branży IT, a inne ‘marketingowcy’ czy pracownicy HR. W Maximizing dbamy o to, aby także grupy miały swój własny program, konsultowany ze słuchaczami. Pracując na autorskich bazowych programach na każdy poziom językowy, opracowanych przez naszych metodyków, wprowadzamy konieczne zmiany na początku kursu, aby w realistyczny i maksymalnie efektywny sposób wyjść naprzeciw potrzebom kursantów. 

Czy szkolenia w większych grupach także mogą być efektywne?

Szkolenia w większych grupach – 10-11 osobowych również mogą być efektywne w przypadku, jeśli program będzie wcześniej skonsultowany i dostosowany do potrzeb większości kursantów. Dobrze przy takich zajęciach realizować konkretny podręcznik tak, żeby kursanci mieli poczucie struktury i postępu i żeby mogli pracować również w domu. Lektorzy Maximizing prowadząc bardziej liczebne grupy wprowadzają zadania, polegające na dzieleniu się na mniejsze grupowy – na przykład pracę w oparciu o ‘case studies’ (studium przypadku). Tutaj rozwiązuje się konkretne problemy w przykładowych firmach, jak na przykład zatrudnienie odpowiedniego pracownika do zespołu czy zażegnanie kryzysu spowodowanego wypuszczeniem wadliwego produktu. Tego typu zadania pozwalają na bardziej intensywną komunikację między słuchaczami, która ma też konkretny wymiar – nie raz wypracowane rozwiązania można przenieść do firmy. Większa grupa umożliwia również symulację większych spotkań czy wystąpień i wreszcie – ciekawą wymianę doświadczeń. 

Agnieszka Tyczyńska, koordynator szkoleń MAXIMIZING POLSKA

jonathan-borba-w--2s8uKCn0-unsplash

Lektorzy MAXIMIZING

Z jakimi lektorami współpracujemy?

W osobnym artykule poruszamy kwestie, kim jest ‘świetny lektor’ i na co zwracamy szczególną uwagę podczas rekrutacji i jakie podstawowe kryteria spełniają nasi lektorzy. W tym artykule chciałabym przyjrzeć się lektorom z perspektywy naszych słuchaczy.

Niedawno przeczytałam około 250 feedbacków na temat naszych lektorów i wyłaniają się z nich słowa klucze: otwartość, komunikatywność i elastyczność. Pokrótce omówię każdy z nich. Co to znaczy, że lektor jest otwarty i elastyczny? W kolejnych komentarzach czytamy ‘Lektor słucha i odczytuje nasze potrzeby’, ‘Lektor dostosowuje program do naszych potrzeb’, ‘Lektor dostosowuje zajęcia do naszego poziomu’ i jeszcze: ‘Ustalamy z zajęć na zajęcia, co będziemy robić dalej’. Określanie potrzeb słuchaczy jest przeprowadzane już na etapie testów poziomujących, ale to rolą lektora jest omówienie ich z grupą i odpowiednie dostosowanie do nich metod, tempa i wykorzystywanych materiałów. 

Zdarza się, zwłaszcza przy zajęciach 1 na 1, że pomimo założonego planu kursu lektor musi reagować także na doraźne potrzeby słuchacza. Z drugiej strony jest gotowy na to, aby doraźnie uzupełniać wiedzę, która tego wymaga (np. powtarza pewne zagadnienia gramatyczne z niższego poziomu). Otwartość i komunikatywność lektora to także bycie elastycznym w opiniach i zakresie poruszanych tematach. Często więc podąża on za słuchaczem w jego zainteresowaniach. Lektor elastyczny, to także lektor uczący się, który chętnie eksploruje konteksty danej branży i potrafi sprawnie wyszukiwać materiały z różnych dziedzin. 

Nasi klienci cenią sobie także elastyczność w umawianiu się na zajęcia. Zwłaszcza w czasie pandemii, kiedy wielu ludzi żongluje między pracą, nauką i życiem rodzinnym w przestrzeni własnego mieszkania, taka elastyczność jest wskazana. Jest to kwestia do negocjacji – jeśli częste zmiany nie zaburzają zbytnio grafiku lektora, to wykazuje się on elastycznością. Nasi słuchacze też jednak mają na uwadze to, że lektorzy są bardzo zajęci, mają pełne grafiki i nie zawsze są w stanie zmienić godzinę zajęć lub przełożyć je na inny dzień tygodnia. Dodatkowo, od ilości zrealizowanych godzin zależy ich wynagrodzenie. Tutaj zarówno lektorzy jak i słuchacze wykazują się zdrowym rozsądkiem i dobrą wolą. 

Kolejnym wyróżnikiem zajęć prowadzonych przez pozytywnie ocenianych lektorów jest bycie ‘metodykiem’. W ten sposób słuchacze określają lektorów, którzy nadają lekcji strukturę, mają plan, a ich zajęcia sprawiają wrażenie przemyślanych – co bardzo sobie cenią klienci biznesowi. Lektorzy szanują czas kursantów, przekazują konkretne porcje wiedzy do przyswojenia a następnie je egzekwują. Umieją podzielić czas lekcji na kroki, zostawiając miejsce na luźną konwersację, powtórkę, wprowadzenie nowego materiału oraz podsumowanie. Pracują często z jednym ustalonym podręcznikiem i dbają o to, aby kursanci mieli dostęp do materiałów (np. zakupili książki). Tacy lektorzy robią dużo powtórek i testów a kursanci mają poczucie postępu. Jasność celów i śledzenie postępów bardzo pozytywnie wpływa na motywację słuchaczy.

Drugim, trochę odmiennym typem lektora jest charyzmatyczny native speaker, który zmusza nas do mówienia zadając serie pytań. To urodzeni rozmówcy, którzy pozwalają nam przełamać bariery przed mówieniem i nabrać niezbędnej płynności. Poprawiają naszą wymowę i poprawią nasze użycie zaawansowanego słownictwa. Znają się na niuansach językowych, kolokacjach, idiomach i kontekście kulturowym. Na tych lekcjach raczej nie będziemy tłumaczyć zdań i przygotujmy się na wrzucenie na głęboką wodę. Często musimy przyzwyczaić się do akcentu, ale po przełamaniu blokad będziemy z siebie dumni. Są też oczywiście też polscy nauczyciele języka, którzy preferują taki konwersacyjny styl prowadzenia zajęć i są w tym świetni. 

W Maximizing dobieramy lektora do charakteru grupy. Jeśli po dwóch – trzech lekcjach zbierzemy feedback i okaże się, że grupa lub słuchacz indywidualny np. potrzebuje ‘więcej struktury’, albo ‘więcej mówienia’ – rozmawiamy na ten temat z lektorem. Najczęściej jeszcze wcześniej to słuchacze zwracają się bezpośrednio do lektora i najpierw jemu przekazują swoje uwagi. Wracając do pojęcia elastyczny lektor – będzie to taki lektor, który dostosuje się, nawet jeśli na początku przyjął inny styl nauczania. Uwagi ze strony grupy wcale nie muszą oznaczać więc zmiany lektora!

Nasi słuchacze (chyba dlatego, że są to Polacy) cenią sobie bardzo poprawianie błędów. Lektor, który słucha nas uważnie i wie, na jakie aspekty języka jeszcze powinniśmy zwrócić uwagę – będzie preferowany od takiego, który rzadko reaguje na powtarzające się problemy językowe. Jesteśmy nastawieni na rozwój i nie boimy się feedbacku.

Ważna u naszych lektorów i podkreślana w przesyłanych przez słuchaczy uwagach, jest też organizacja pracy: na przykład wysyłanie zaproszeń na zajęcia online na czas, przesyłanie materiałów do przygotowania przez słuchaczy odpowiednio wcześniej przed lekcją, przesyłanie podsumowania lekcji po jej zakończeniu.

Wymieniłam w tym artykule tylko niektóre kompetencje lektorów, na którą zwracają szczególną uwagę nasi kursanci. Najbardziej urzekł mnie chyba komentarz: ‘Mój lektor to nie tylko nauczyciel, ale też partner biznesowy’. Lektorzy, pracujący w korporacjach, często wspierają pracowników w zadaniach, często ze względu na presję czasu oferując swoje wsparcie ad hoc. Wymienię może trzy sytuacje, z którymi sama miałam do czynienia czyli zadania, które pojawiały się w momencie, kiedy zaczynałam, oczywiście wcześniej zaplanowane, zajęcia: wspólne pisanie korespondencji biznesowej do CFO spółki partnerskiej, tworzenie materiałów na stronę internetową firmy zajmującej się automatyzacją produkcji, przygotowanie wystąpienia przed zarządem na temat bezpieczeństwa pracy na budowach. I na koniec, nasi lektorzy ze względu na doświadczenie w pracy w biznesie, często posiadają też szeroką wiedzę na temat branż w których pracują oraz zasób specjalistycznego słownictwa z dziedzin, takich jak bankowość, finanse, ubezpieczenia, energetyka, prawo, medycyna, IT, produkcja itd. O tym, jak nasi lektorzy wspierają pracowników konkretnych branż można też przeczytać w studium przypadku o Poczcie Polskiej oraz firmie Inperial Tobacco. 

Z perspektywy koordynatora mogę dodać, że lektorzy to niezależni specjaliści, o wysoko rozwiniętych kompetencjach miękkich, umiejący się komunikować w różnorodnych sytuacjach. Są najczęściej otwarci na innych i towarzyscy. To eksperci często o szerokiej wiedzy na temat biznesu, kultury krajów anglojęzycznych, języka, którzy robią to co robią, ponieważ uwielbiają pracować z ludźmi.  

Agnieszka Tyczyńska, koordynator szkoleń MAXIMIZING POLSKA

chris-benson-hH6sYIS6PqY-unsplash

Native Speaker – czy ZAWSZE najlepszy?

Kto to jest native speaker?

To osoba, dla której dany język jest językiem ojczystym. Dla Polaka, będzie to język polski, dla Amerykanina – angielski itp. 

Czy każdy native speaker oferujący zajęcia, to lektor?

Każdy NS, którego zatrudnia szkoła językowa powinien mieć przygotowanie metodyczne, wykształcenie kierunkowe, odpowiednie certyfikaty do nauczania języka ojczystego, jako języka obcego. Nauczanie swojego języka ojczystego jest z różnych przyczyn bardzo wymagające i wielowymiarowe. Nie każdy NS ma odpowiednie przygotowanie metodyczne i warsztat lektorski, aby uczyć innych.  Oczywiście z NS możemy z nimi po prostu konwersować, ćwiczyć płynność i pewność wypowiedzi, nie oczekując fachowego prowadzenia, poprawiania czy tłumaczenia zagadnień językowych. To nasz wybór. Jeśli zaś chcemy podjąć zajęcia z lektorem NS, powinniśmy się upewnić, że ten ma wykształcenie lektorskie i warsztat trenerski. 
Zatem nie każdy NS oferujący zajęcia językowe, to lektor/nauczyciel i trzeba o tym pamiętać wybierając ten typ lekcji. 

Kiedy rekomendowana jest realizacja szkolenia przez native speakera?

Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Rekomendacja zależy np. od oczekiwań uczestnika, poziomu zaawansowania, czy celu nauki. 

Z jednej strony warto od początku uczyć się z NS, aby nabierać właściwych nawyków językowych, poprawnej wymowy i intonacji. 
Musimy jednak pamiętać, że każdy NS to inny, indywidualny (regionalny) akcent, intonacja, specyficzny zasób słownictwa. Lektor pochodzący z Manchesteru będzie mówił inaczej niż lektor z Londynu; a nauczyciel  z Nowego Jorku odmiennie od tego z Teksasu.  Musimy się z tym liczyć, wybierając naukę z NS.

Druga kwestia, na którą uczestnicy często zwracają uwagę, to brak wyraźnego feedbacku ze strony NS, poprawiania niewłaściwie użytych konstrukcji czy wyrażeń. Nie jest bowiem w naturze native speakerów poprawianie uczących się ich języka rodzinnego; wynika to zarówno z kultury danego obszaru językowego, jak i z praktycznego podejścia – mówisz, to mówisz, rozumiem Cię, nie chcę cię zniechęcać poprawianiem popełnianych błędów.  

Dlatego właśnie najczęściej rekomendujemy naukę z NS na wyższych poziomach zaawansowania, od B1 end w górę, aby uczestnik w pełni korzystał z możliwości konwersacji z NS, odróżniał specyficzne akcenty czy słownictwo slangowe od formalnego. 

Uczestnicy na wyższym poziomie zaawansowania mają większą świadomość językową i sami potrafią korygować swoje błędy, gdy na przykład NS tego nie robi. 

A więc kiedy zajęcia z NS? Naszym zdaniem, zawsze, gdy uczestnikowi zależy na zanurzeniu się w naturalnym angielskim, niemieckim czy polskim, niekoniecznie ze zrozumienie zasad gramatycznych czy zawiłości leksykalnych. Kiedy nie tyle zależy nam na byciu poprawianym, co na byciu wysłuchanym i zmuszonym do mówienia/myślenia wyłącznie w języku obcym. 

Z kim osiągnę lepsze efekty – z lektorem polskim, czy NS-rem?

Rekomendujemy różne rozwiązania, jak napisałam wyżej, w zależności od typu i celu szkolenia. 

Jeśli zależy Ci na rozwijaniu poprawności gramatycznej i stylistycznej języka obcego, wybierz lektora polskiego. Podobnie, jeśli chcesz zrozumieć dlaczego mówi się czy pisze tak a nie inaczej.

Jeśli zaś chcesz położyć nacisk na osłuchanie z naturalnym angielskim, zanurzyć się w języku obcym, nawet za cenę niezrozumienia jakiejś część kontekstu – wybierz NS.


Czasem zajęcia prowadzone zarówno przez polskiego lektora, jak i NS, na przykład po 1 godzinie tygodniowo dają najlepsze efekty. Lektorzy wzajemnie się uzupełniają i realizując odmienne aspekty edukacji językowej, dają uczestnikowi poczucie kompletności szkolenia. 

W Maximizing każdy przypadek traktujemy indywidualnie i takie też są nasze rekomendacje. Wsłuchujemy się uważnie w oczekiwania uczestnika, dzielimy się naszymi spostrzeżeniami o potrzebach szkoleniowych i w wspólnie z uczestnikiem wybieramy najlepsze możliwe w danej sytuacji rozwiązanie. 

Agata Zado – Przedpełska, menedżer szkoleń MAXIMIZING POLSKA

Corporate business team meeting discussion and startup concept. Coworking team meeting. Group of two businesspeople working with new startup project in modern office.

Jak planujemy kursy?

Powiedzenie, że od dobrego planu zależy sukces szklenia może się wydawać truizmem. W Maximizing przywiązujemy do tego szczególną wagę. Zaczynamy od analizy potrzeb, która jest kilkuetapowa.

  1. Podczas rozmowy poziomującej zadajemy pytania również o potrzeby, między innymi mogą się pojawić pytania o to:
  2. jaki jest główny cel szkolenia z perspektywy słuchacza
  3. jakie są dotychczasowe doświadczenia słuchacza z nauką języka
  4. jakie są potrzeby (to rozróżniamy WANTS and NEEDS – w skrócie: czego chciałbym się nauczyć, co mnie interesuje i o czym wiem, że powinienem się nauczyć. Do tej drugiej kategorii na pewno będą się zaliczać wymagania ze strony firmy, szefa, a także luki kompetencyjne do nadrobienia, które na przykład pojawiły się wraz z rozwojem zawodowym
  5. czego słuchacz oczekuje od lektora
  6. preferowane sposoby uczenia się
  7. kontekst, w jakim słuchacz będzie używał języka, z kim konkretnie będzie rozmawiał, na jakie tematy
  8. jaki jest wymagany poziom językowy na danym stanowisku

Pojawiają się też pytania ze strony słuchaczy, a najczęstsze to ‘Ile czasu może zająć osiągnięcie mojego celu przy danej częstotliwości zajęć np. 2 x 60 min./tyg.

Jest to też okazja do tego, żeby urealnić oczekiwania słuchacza, dać mu do zrozumienia, co jest możliwe do osiągnięcia w przeciągu semestru, a co wymaga dłuższego czasu, biorąc pod uwagę poziom wyjściowy. Rozmowa poziomująca może też zawierać elementy testu diagnostycznego – jeśli celem słuchacza jest płynne wypowiadanie się na tematy zawodowe – o takie tematy może zapytać przeprowadzający rozmowę metodyk aby ocenić, ile jest jeszcze do zrobienia w tym zakresie.

  • W wybranych projektach kursant dodatkowo wypełnia formularz Analizy Potrzeb, gdzie między innymi może określić główny cel szkolenia, napisać, po czym rozpozna, że osiągnął ten cel oraz wybrać najbardziej interesujące go zagadnienia.
  • Jeśli szkolenie jest częścią ścieżki rozwojowej pracownika, także jego przełożony będzie włączony w określenie potrzeb językowych – poziomu docelowego na danym stanowisku oraz preferowanego profilu szkolenia.
  • Nieocenione jest tu także wsparcie Działów Szkoleń, czyli inaczej HR-ów. Stąd często otrzymujemy informację, że szkolenie ma służyć przede wszystkim komunikacji w pracy.
  • Na pierwszych zajęciach lektor ponownie pyta o potrzeby słuchaczy i sposoby praktycznego wykorzystania języka. Orientuje się przy tym, czy na danym stanowisku w ogóle wymaga się od pracownika komunikacji w języku obcym, a także jak często i w jakim zakresie. Jest to sygnał do planowania kursu w tym właśnie kierunku. 
  • Przy kursach grupowych to do lektora należy przeprowadzenie wspólnej sesji ze słuchaczami, podczas której kursanci razem ustalają priorytety całej grupy. Jest to podstawa dla lektora do zaplanowania obszarów tematycznych i treningu umiejętności. Nie raz podczas tych ustaleń wymagana jest pewna elastyczność ze strony kursantów, ponieważ w grupie nie zawsze jest możliwa zaspokojenie wszystkich indywidualnych potrzeb kursantów.
  • Lektor może zapytać nas ile czasu możemy poświęcić na samodzielną pracę w domu, aby przewidzieć, jakie może ‘narzucić tempo’ i jak szybko może się spodziewać rezulatatów.
  • Na koniec lektor spisuje ze słuchaczami kontrakt, w którym określone są zasady współpracy i priorytety kursu

Na podstawie wywiadu na temat potrzeb słuchaczy a także dodatkowych informacji, jakie zdobywa na temat danej firmy i branży – lektor planuje kurs.

  1. Proponuje ramowy plan kursu i poddaje go do akceptacji lub/i negocjacji. (planem kursu może być rozkład materiału z podręcznika wiodącego lub/i autorski plan na dany poziom stworzony przez metodyków Maximizing 
  2. Na kolejnych zajęciach lektor konsekwentnie zbiera feedback od słuchaczy, na ile proponowane tematy i materiały spełniają ich oczekiwania. Może się zdarzyć, że potrzeby te ewoluują.
  3. Elementem planowania może być test diagnostyczny, sprawdzający wiedzę słuchaczy w zakresie, którym chcieliby się skupić (na przykład: rozmowa z potencjalnych klientem zagranicznym)
  4. Po około trzech zajęciach Koordynator kursu pyta słuchaczy o dotychczasowy przebieg kursu i w miarę potrzeby doprecyzowuje zakres kursu z lektorem

Następnym etapem będzie ocena postępów oraz ewaluacja kursu, o czym opowiem w następnym artykule.  

Agnieszka Tyczyńska, koordynator szkoleń MAXIMIZING

Relaxed informal IT business startup company meeting. Team leader discussing and brainstorming new approaches and ideas with colleagues. Startup business and entrepreneurship concept.

Jak organizujemy kursy grupowe?

„The More, the Merrier…?”

Prowadzone przez nas szkolenia językowe mogą mieć formę zajęć indywidualnych lub grupowych. 

Grupy online zazwyczaj liczą od 2 do maksymalnie 4-5 uczestników. W szkoleniach stacjonarnych zdarzają się grupy większe, np. do 7-8 osób. W przypadku szkoleń korporacyjnych liczebność grupy zależy w znacznej mierze od założeń projektu szkoleniowego, jego budżetu, celów szkoleniowych i oczywiście rekomendacji metodyka szkoły językowej. 

Na jakiej zasadzie tworzone są grupy?

Proces uruchamiania szklenia językowego w danej firmie/ w danej grupie uczestników zawsze przebiega w podobny sposób:

  1. Określenie bieżącego poziomu zaawansowania uczestników (test i rozmowa poziomująca)
  2. Określenia potrzeb szkoleniowych i oczekiwań uczestnika
  3. Zestawienie powyższych z założeniami ogólnymi projektu szkolenia(np. rekomendowana częstotliwość zajęć i liczebność grup vs docelowy poziom zaawansowania) i uwzględnienie szczególnych potrzeb szkoleniowych danej grupy pracowników (np. wspólne cele szkoleniowe dla pracowników tej samej branży/działu)
  4. Sugerowany podział na grupy – zgodnie z poziomem zaawansowania, potrzebami szkoleniowymi, wspólną tematyką szkoleniową.

Zatem podstawowa zasada podziału na grupy szkoleniowe to poziom zaawansowania uczestników oraz ich potrzeby szkoleniowe. Zdarza się, że dana grupa uczestników lub ich przełożony specjalnie wnioskują o utworzenie grupy szkoleniowej z tego samego działu, lub teamu. Z zasady też nie łączymy w jednej grupie pracowników z ich bezpośrednimi przełożonymi. Chyba, że na wyraźne życzenie zainteresowanych. 

Zmiana grupy szkoleniowej. 

Zawsze zaznaczamy, że po uruchomieniu szkolenia i rozpoczęciu pracy w grupie, zarówno uczestnik jak i lektor powinni mieć możliwość przeniesienia ucznia do innej grupy – na wyższym lub niższym poziomie. Zdarza się bowiem, że wynik ewaluacji poziomu językowego (poziomowania) nie obrazuje w pełni możliwości językowych uczestnika, i po paru spotkaniach okazuje się, że uczeń powinien uczestniczyć w zajęciach grupy na innym poziomie. To elastyczne podejście pozwala na dobranie najwłaściwszego i najbardziej efektywnego środowiska nauki język obcego.

Innym powodem zmiany grupy szkoleniowej  może być jej skład lub prowadzący, pamiętać bowiem należy, że nie każdy zestaw osobowy może być odpowiedni dla danego uczestnika. Znaczenie ma tu zarówno temperament grupy i lektora, jak i tempo pracy, czy założenia szkoleniowe. 

Warto zawsze być w kontakcie z osobami odpowiedzialnymi za projekt (dział szkoleń/metodyk opiekujący się projektem) i zgłaszać wszelkie wątpliwości /uwagi czy odczucia. Komfort nauki języka obcego, to nie tylko jakość połączenia internetowego, ale przede wszystkim atmosfera, wspólne cele, poczucie bezpieczeństwa i komfortu uczestnictwa w zajęciach.

Agata Zado – Przedpełska, menedżer szkoleń MAXIMIZING

Business man making a presentation at office. Business executive delivering a presentation to his colleagues during meeting or in-house business training, explaining business plans to his employees.

Kiedy mogę zmienić lektora?

Czy jest możliwa zmiana lektora w trakcie szkolenia?

Dobór lektora prowadzącego szkolenie jest jednym z najważniejszych elementów całego procesu. Pracujemy z osobami najlepiej przygotowanymi merytorycznie i językowo, o otwartych umysłach i niespożytej energii i cierpliwości. 

Nasi uczestnicy szkoleń językowych zawsze proszeni są o opinię na temat pracy lektora w ich grupie szkoleniowej/zajęciach indywidualnych. Na początku zajęć (po 2-3 spotkaniach) oraz po dłuższym czasie, np. 2-3 miesiącach, i zawsze po zakończeniu semestru/roku szkoleniowego. Wiemy bowiem, jak ważne jest właściwe dobranie trenera do danego zadania szkoleniowego. Zazwyczaj informacja zwrotna jest pozytywna, lub nawet bardzo entuzjastyczna.

Zdarza się jednak, że pomiędzy danym uczniem/grupą a prowadzącym szkolenie, mówiąc kolokwialnie nie ma ‘chemii’, nie nadają na tych samych falach. Tak jak w życiu, tak i w grupie pojawiają się różne osobowości, oczekiwania, bardzo różna energia. 

Bardzo ważna jest wtedy komunikacja z koordynatorem/opiekunem szkolenia i szczera informacja o odczuciach na temat prowadzącego. 

Jeśli zastrzeżenia dotyczą elementów szkolenia, które można poprawić/zmienić – na przykład wprowadzenie większej liczby powtórek; częstsze poprawianie uczestników; wprowadzenie elementów języka branżowego  – wtedy rekomendujemy zmiany w planie szkolenia i sposobie prowadzenia zajęć przez lektora.

Jeśli zaś uwagi uczestników dotyczą kwestii fundamentalnych i powiązanych z typem osobowości lektora, jego zachowaniem itd., najczęściej przeprowadzamy zmianę lektora w danej grupie szkoleniowej. 

Zmiana lektora jest zawsze możliwa, i –  o ile pozwalają na to warunki (np. dostępność innych lektorów jest duża, a wymagania terminowe uczestników nie są ograniczone) – dzieje się z zajęć na zajęcia. 
Czasem grupa musi nieco dłużej poczekać na nowego prowadzącego, na dostępne terminy, nie jest bowiem tajemnicą, że najlepsi trenerzy są najbardziej zajęci.

Staramy się jednak przeprowadzić zmianę jak najpłynniej i w miarę bezboleśnie, tak aby proces szkolenia nie został zakłócony, a uczestnicy w pełni korzystali z komfortowego środowiska szkoleniowego z najlepszym dla nich nauczycielem. 

Agata Zado – Przedpełska, menedżer szkoleń MAXIMIZING